Labourzyści za polityką europejskiej izolacji Camerona

Partie a kampanii „Better Together” żyją w świecie unijnej fantazji

Szkocka Partia Narodowa (SNP) zarzuca kampanii „Better Together” (Lepiej Razem) życie w świecie ‘europejskiej fantazji’, a europoseł Alyn Smith oskarżaja ją o hipokryzję.

To rezultat wypowiedzi Chuka Umunna, rzecznika ds. biznesu w laburzystowskim gabinecie cieni, który zasugerował, że Partia Pracy może poprzeć pomysł Davida Camerona, który szuka sposobu na ograniczenie imigracji z innych państw członkowskich Unii Europejskiej, pomimo deklaracji polskiego premiera Donalda Tuska, który powiedział publicznie, że zawetuje każdy taki ruch - a do przeforsowania takiego rozwiązania potrzebna jest zgoda wszystkich krajów członkowskich.

Komentując, Alyn Smith powiedział:

"Partie z obozu „Lepiej Razem” próbują przypodobać się UKIP i ich toksycznym pomysłom zamiast przeciwstawiać się polityce partii Nigela Farage’a.

"Ewolujaca postawa Partii Pracy nie powinna jednak nikogo dziwić - pamiętajmy, że to Gordon Brown jako premier pierwszy zastosował haniebną frazę „Brytyjskie miejsca pracy dla brytyjskich pracowników”.

"Staje się coraz bardziej jasne, że Labourzyści boją się UKIP tak samo jak toryści. Wystarczy spojrzeć na negatywne wpływy prawicowej Tea Party w Stanach Zjednoczonych. Tea Party nie jest i nie była w rządzie a jednak populistyczna retoryka pozwoliła im skutecznie manipulować rządzącymi po obu stronach. 

"Podobnie po obu stronach londyńskiego parlamentu, staje się oczywiste, że środek ciężkości przesuwa się w zupełnie inną stronę, w stronę UKIP Nigela Farage’a i my wszyscy na tym cierpimy.

"Pomimo tego, ze Polski premier zapowiedział wprost, że zawetuje każdą propozycję ograniczania swobody ruchu w UE ze strony Wielkiej Brytanii, David Cameron zdaje się wierzyć, że jakimś cudem znajdzie na to sposób, a teraz Partia Pracy do niego dołącza . Naprawdę trzeba sobie zadać pytanie, w jakim świecie i na jakiej planecie żyja partie z kampanii „Lapiej Razem”.

Europoseł SNP wskazuje również na hipokryzję wypowiedzi na temat członkostwa niezależnej Szkocji w UE.

Smith Powiedział:

"Najpierw Unia ma być twardą nieskłonną do kompromisów biurokracją, która utrudniałaby członkostwo niepodłeglej Szkocji, a teraz to nagle bardzo elastyczna organizacja, która nagnie swoje podstawowe zasady istnienia bo nie pasują one Wielkiej Brytanii.  Tu się coś nie zgadza.


"Niezależna Szkocja będzie negocjować zasady członkostwa – będąc członkiem - na podstawie obecnego układu i zgodnie z warunkami, które mają już w Szkocji zastosowanie. Wielka Brytania natomiast szuka renegocjacji swojego członkostwa z zastrzeżeniami, które godzą w podstawowe zasady funkcjonowania Unii i z propozycją, która już została odrzucona przez premiera jednego z państw członkowskich.

"Mieszkańcy Szkocji zasługują na wiele więcej niż roszczenia Partii Pracy i konserwatystów. Faktem jest, że tylko głos na ‘tak’ we wrześniowym referendum daje Szkocji gwarancję pozostania w Unii Europejskiej."